|
|
Wanda Kwietniewska 1981 - 1982 - wokalistka zespołu Lombard od 1982 - lider i wokalista zespołu Wanda i Banda
Lombard to dla mnie magiczne słowo pachnące młodością, szaleństwem i desperacją. Tu wszystko zdarzyło się po raz pierwszy. Pierwsze naprawdę ważne solowe nagrania, wielkie koncerty, pierwsza złota płyta, pierwsze oznaki popularności, wielkie emocje, przyjaźnie i konflikty... Nigdy nie zapomnę jak weszła na anteny radiowe i TV pierwsza piosenka Lombardu pt. "Bez zysków, bez strat", to nic, że wiele osób myślało, że śpiewa Trojanowska. Ja usłyszałam ten kawałek na Mazurach z małego radyjka tranzystorowego. Cóż to było za uczucie nie dość, że w środku lasu to z tego głośniczka naprawdę pobrzmiewał mój głos. To się zdarzyło tylko raz właśnie w Lombardzie. Niezapomniana chwila. Lombard to kapela ,w której składy zmieniały się często. Nawet podczas tego jednego roku, który przepracowałam z Grzesiem i Małgosią muzycy zmieniali się. Przyjaźniliśmy się wszyscy, ale najbardziej lubiłam basistę Maurycego Przybyłowicza. Zespół w tym czasie był wybitnie rozbrykany i rozrywkowy. W hotelach szaleliśmy po świt, a punktem kulminacyjnym naszych głupawek było oblewanie się wodą. To była szajba przeniesiona jeszcze z czasów Vistu i Studia Sztuki Estradowej. Było pięknie i myśleliśmy, że tak będzie zawsze, ale pięknie ma to do siebie, że zazwyczaj trwa krótko. Żyliśmy i pracowaliśmy tak intensywnie, że mam wrażenie, że to wszystko trwało ze trzy lata, ale był to tylko rok. Menagerem zespołu był Piotr Niewiarowski i to jemu zespół zawdzięcza naprawdę wiele. Była to żelazna ręka kapeli, z którą nie zawsze chciało mi się żyć w zgodzie. Piotr faworyzował Małgosię co oczywiście mnie i Grześkowi nie podobało się. Powstała koncepcja, że ja i Grześ pozostaniemy w Lombardzie, a Małgosia będzie robić karierę solową. Obydwa układy miały funkcjonować pod opiekuńczymi skrzydłami Niewiara. Tak czy siak zrobił się lekki gnój. Koncepcji było jeszcze kilka. Nie o wszystkim wiedziałam. Atmosfera zrobiła się nerwowa. Kończyliśmy nagrania do płyty "Śmierć dyskotece", graliśmy koncerty i do tego były nieprawdopodobne upały. Pamiętam jak w hotelu we Wrocławiu Grześ siedział zawinięty w mokry ręcznik, na stole leżał keyboard, na którym to właśnie powstawała piosenka pt. "Diamentowa kula". To kawałek, który miałam zaśpiewać ja, ale już nie zdążyłam. Zrobił to Grześ, ale i tak bardzo lubię ten numer do dzisiaj. Pewnie już wtedy było wiadome to co nastąpiło troszkę później. Otóż spośród wielu koncepcji artystycznych i organizacyjnych zespołu zwyciężyła ta, że to mnie należy wywalić z kapeli. To był cios w samo serce. Ostatniego dnia trasy zachorowałam i wylądowałam w szpitalu w Kaliszu. Odwiedził mnie Niewiar i podziękował za współpracę. Byłam wtedy zdruzgotana, ale już dwa miesiące później byłam mu wdzięczna i jestem do dzisiaj za to co zrobił. Dostałam kopa, który ustawił moje myślenie w branży na całe życie. Założyłam "Bandę i Wandę" i już zawsze mogłam robić to co chciałam. Robię to zresztą do dzisiaj spotykając się czasem na koncertach z dzisiejszym Lombardem czy Małgosią i Niewiarem. Utrzymuję z nimi sympatyczny kontakt i nie ma między nami napięcia. Tym bardziej ubolewam, że konflikt między Małgosią, a Grzesiem niestety trwa. Prawda jest jedna: zgoda buduje, nienawiść rujnuje. Chyba za rok przypada 25-lecie Lombardu. Można byłoby zrobić piękny koncert, ze wszystkimi muzykami, a jakby Gośka z Martą trzasnęły w duecie "Szklaną pogodę'' to by dopiero było wydarzenie. Ja oczywiście zawsze w takim koncercie z przyjemnością zaśpiewam z nimi "Śmierć dyskotece'' czy wiele mówiące "Gwiazdy rock'n'rolla" hi,hi,hi........ Gwiazdy, gwiazdami, a życie się toczy i nie warto się użerać. Życie jest na to za krótkie. Bardzo serdecznie pozdrawiam wszystkich muzyków jacy kiedykolwiek grali w Lombardzie, bo bez względu na to jaki był skład, zawsze był to dobry zespół, a wyraz artystyczny tej kapeli zawsze nadawały i nadawać będą mam nadzieję świetne kompozycje Grzegorza Stróżniaka. To on był i jest mózgiem artystycznym tego zespołu. PS. Gorące pozdrowienia dla wszystkich fanów Lombardu i dla moich również, bo pewnie tacy też się tu trafią. NO TO PA!!! Wanda Kwietniewska
Załączniki:
Obrazy:
|