Michał Kwapisz GUMAMichał Kwapisz GUMA

Linia

Michał Kwapisz vel Quospis vel Guma vel Micha
Można sobie wybrać.

gitara basowa

zodiak: bliźniak
urodzony 23.05.1972, Poznań

Pasje
Oprócz grania, uwielbiam naprawiać kontrabasy, składać,kleić, rzeźbić, to takie lutnicze hobby na poważnie.
Pływanie w basenie jest jak uzależnieni- polecam , dobre na psychike i kondycje.
Chciałbym kiedyś poprowadzić wielki spychacz , koparkę, móc czuć te 20ton pod sobą.

Książka

Z dzieciństwa pamiętam taki komiks: "Przygody Kwapiszona" ,może to ktoś z rodziny...
Obowiązkowo "Kajko i Kokosz"
Ryszard Kapuściński wszystkie książki, jestem Jego wielbicielem.
Sensacyjno przygodowe takich autorów jak :Robert Ludlum, ,Alistair MacLean, Colin Forbes, Wilbur Smith Ken Follet, Frederick Forsyth
Henri Charriere "Papillon"

Film
"Ósmy dzień", "Pluton", wszystkie filmy Monty Pythona, Jerzego Barei, "Dzień Świra", "Zielona mila"

Płyta
Cała masa plyt, które lubię i do których często wracam.
To tylko niektóre wybrane: Scenes from my life - Richard Bona, Reality Check -Tribal Tech, Wielka Msza h-moll -J.S.Bacha, Piosenki Kabaretu Starszych Panów - J.Przybora J.Wasowski
Sam o sobie

Postaram się Was nie zanudzić... Urodziłem się w maju, właściwie w drugiej połowie maja, dokładnie 23-ego. Od wczesnego dzieciństwa interesowało mnie wszystko co mogłem dotknąć, zepsuć,  podpalić, ugryźć, oślinić, itd.

Miałem rozpocząć moją edukację muzyczną w |Liceum Muzycznym w Poznaniu, ale mój tata wycofał moje papiery, twierdząc, że się zniechęcę nie dam rady spędzać wielu godzin przy instrumencie. Nie mylił się.

Zawzięcie trenowałem pływanie, przez kilka lat. Gdy miałem już sięgnąć po złoto olimpijskie... zobaczyłem w moim pokoju nowy instrument-pianino, kupione przez moich rodziców. I tak mój tata, który jest muzykiem zaczął mi grać, opowiadać o dziwnych akordach, interwałach, nutach. Nie miałem o tym pojęcia. Chciałem grać na gitarze basowej  w  szkole muzycznej. Tam jednak nikt nie uczył na tym instrumencie i wybrałem ?nieco? większy , również nisko brzmiący kontrabas.

Lata Liceum Muzycznego, to był piękny okres. Nauka gry na kontrabasie, wspólne granie w orkiestrze kameralnej, pierwszy kwartet rozrywkowo-jazzowy. Chodziłem do klasy ze wspaniałymi ludźmi. Można by było książkę napisać. Nauczyciele przedmiotów ogólnokształcących i muzycznych byli wyrozumiali. Po maturze i zagraniu recitalu dyplomowego , dostałem się na studia. Studia, hmm... chciałoby się wrócić, studiować, studiować? Ćwiczenie, granie , imprezowanie , sesja , wakacje, wyjazdy. Ogromnie dużo, oprócz lekcji kontrabasu, dało mi granie ?klasyki? w orkiestrze i różnych zespołach kameralnych.

Muzyką rozrywkową zawsze się interesowałem, grałem w różnych składach i miejscach i tak jest do dzisiaj. Gdy zacząłem grać w Young Bandzie (szefem jest Piotr Kończal, perkusista), rozpoczął się nowy okres w moim życiu. Koncerty, wyjazdy, współpraca ze Zbigniewem Górnym, programy telewizyjne, nagrania?

Gdy pewnego dnia  nadepnąłem na własny kontrabas, który dość poważnie  uszkodziłem, postanowiłem go naprawić. Udało się. Obecnie naprawiam i produkuję kontrabasy pod bacznym okiem mojego wspólnika i nauczyciela Tomasza Kasprzaka.  Tu czas na reklamę www.kontrabas.com.pl - koniec reklamy.

Dziękuję moim rodzicom, siostrze za wsparcie, przede wszystkim mojej kochanej żonie Monice i cudownym dzieciom Krzysiowi, Gabrysi i Hanusi (pięknie to napisałem).

Bardzo się cieszę, że mogę z Wami grać.

Granie, tworzenie i obcowanie ze wspaniałymi ludźmi jest potęgą.

Taką potęgą jest zespół Lombard!

Linia

Załączniki:

Linia

Obrazy:
Fotka

Stopka