|
|
2004-08-01 Tylko Rock - Michał Kirmuć.
20 października 2001 roku, zespół Lombard, w trójkowym studio im. Agnieszki Osieckiej zarejestrował koncert, który niedługo później ukazał się na płycie Lombard 20 lat – koncert przeżyj to sam. I choć zespół zapowiadał rychłe wydanie kolejnej studyjnej płyty, zniknął z pola widzenia. Przypomniał o sobie dopiero w lipcu tego roku, singlem z piosenką I Say Stop!, który zapowiada nową płytę, zatytułowaną Musical. To ma być album koncepcyjny, przemyślany, zarówno tekstowo jak i muzycznie – mówi o nowej propozycji zespołu, filar Lombardu, wokalista i klawiszowiec Grzegorz Stróżniak. Pierwszym tematem na płycie jest terroryzm. Przygniata nas to tak samo, jak każdego śledzącego z zapartym tchem współczesną historię. Przyszłość przeraża, a terroryzm staje się coraz bliższy. Byliśmy z lombardem na Wzgórzach Golan w Izraelu, gdzie graliśmy koncert dla polskich żołnierzy i zetknęliśmy się z tym wszystkim z bliska. Widzieliśmy dzieci biegające z bronią po ulicach, nienawiść, nietolerancję wiszące w powietrzu i strach. To wszystko można zobaczyć w teledysku, którego autorem jest Szymon Felkel. Teledysk jest porażający! Scenariusz do płyty Musical napisało życie, śpiewamy o problemach współczesnego świata, o wszystkim co nas „boli”. Lombard śpiewał zawsze o rzeczach ważnych, buntował się przeciw rzeczywistości: Przeżyj to sam, Ostatni taniec, Stan gotowości, Patrz! Patrz! czy Moja Edukacja, postanowiliśmy tę tradycję podtrzymywać. Album ma ukazać się na jesieni tego roku. Lombard zaprezentuje się w nim w nowym składzie. Dla nas to już nie jest nowy skład, bo on funkcjonuje od jakiegoś czasu – kontynuuje Grzegorz. Piotra Zandera i Henryka Barana nie ma już od początku poprzedniego roku. Tym samym mój rozmówca pozostał jedynym muzykiem w składzie zespołu łączącym oba wcielenia Lombardu, zarówno to aktualne, jak i to z lat osiemdziesiątych. Myślałem przede wszystkim o przyszłości Lombardu, choć historia jest dla nas równie ważna. Pamiętam o wszystkich muzykach grających w Lombardzie, każdy był ważny... Nie chciałem odcinać kuponów od chlubnej przeszłości, czy też poddawać się modzie i naciskom, byle tylko zaistnieć, zrezygnować z rockowej drogi, grać pod publikę, między innymi dlatego rozstaliśmy z nimi. Aktualny skład Lombardu wygląda następująco: obok Grzegorza, tradycyjnie śpiewającego i grającego na klawiszach, występuje wokalistka Marta Cugier, gitarzyści Paweł „Klima” Klimczak i Sławek „Kosa” Kosiński, basista Michał „Burza” Burzymowski, a także perkusista Paweł ”Świcol” Świca. Odmłodzenie składu musiało też wpłynąć na muzyczne oblicze zespołu. Faktycznie, słuchając kompozycji I Say Stop! można odnieść wrażenie, że czeredce Stróżniaka nie obce jest nowoczesne, ostre gitarowe granie. Grzegorz jednak uspokaja: Ponieważ jestem kompozytorem i producentem muzycznym to materiał skażony jest Stróżniakiem. Utwory mimo ostrego i nowoczesnego brzmienia mają w sobie dużo melodyjności. W muzyce dużo się zmieniło i zmienia, ja też słucham już czegoś zupełnie innego. Nasza muzyka musiała ewoluować, choć coraz częściej używam tych samych analogowych brzmień od których zaczynałem w latach ’80, MiniMooga, PolyMooga i Korgów. Teraz mam to wszystko w jednym instrumencie Nord Lead 3, bardzo precyzyjnym i nie brumiącym czy rozstrajającym się jak tamte stare. Współczesna muzyka wciąż czerpie wzorce z przeszłości, dziś te ulepszone brzmienia są wciąż aktualne. Korzystam też z loopów i sampli jak na płycie „Deja.vue”, teraz mam jednak swoje małe domowe studio. Na płycie Musical łączę to wszystko z ostrą gitarą. Nie wyobrażam sobie już innego grania, szczególnie na koncertach. Spora część płyty Musical będzie zaśpiewana w języku angielskim. Mój rozmówca tłumaczy to w ten sposób: Nastał już taki czas, że nie musimy się obawiać, że większa część społeczeństwa nas nie zrozumie. Poza tym musimy zawsze ustawiać sobie poprzeczkę trochę wyżej. Polska jest już w Uni Europejskiej z czego bardzo się cieszymy. To nowe wyzwanie i wiele możliwości. Już próbujemy grać całe koncerty po angielsku dla międzynarodowej publiczności. Jest to wielki sprawdzian. Płyta Musical nie jest jedyną niespodzianką jaką szykuje zespół dla swoich fanów w tym roku. Jakieś dwa lata temu zrodziła się wizja multimedialnego koncertu, który nazywamy Lombard Show. Na czym ono polega? Jest to koncert z trzema telebimami w którym na żywo grana muzyka, wspierana jest przez najbardziej ulotne wizje artystyczne. Podczas koncertu zespołu łączą się różne sposoby wyrażania muzyki: grafika komputerowa, teledyski, światła, pirotechnika sceniczna, lasery, aż po realizację na żywo podczas koncertu. Jest to na prawdę niepowtarzalne multimedialne widowisko, które choć w małej części ale udało nam się już parę razy zagrać. Pod koniec roku chcemy to wydać na DVD. (mk)
Załączniki:
Obrazy:
|