|
|
2007-04-03 Rozmowa z Danielem Gola Patalasem - gitarzysta zespołu Lombard.
DANIEL "GOLA", PATALAS Kawaler, ma króliczka Perełkę. W wolnym czasie czyta fachową prasę, bo na książki nie ma czasu. Nie ogląda telewizji. - Muzyka interesuje się pan od dziecka. Ale od czego zaczęła się taka poważna nauka gry? - Przede wszystkim ukończyłem szkołę muzyczną pierwszego stopnia w Zbąszyniu. Byłem w klasie Janusza Musielaka, któremu dużo zawdzięczam jeżeli chodzi o grę na gitarze. Potem były różne zespoły, które zakładałem z kolegami. W jednym gram do dziś i to muzykę country. To zespół "The trucks". - Jak trafił pan do zespołu, który zna cały kraj? - Dostałem informację od kolegi, że Lombard poszukuje gitarzysty. Dał mi numer telefonu do wokalistki Marty Cugier. Zadzwoniłem. Prosiła, żebym przygotował jakieś piosenki z repertuaru zespołu, przyjechał i zaprezentował się. Na komputerze był puszczony podkład, a ja grałem Panią z telewizji i inne przeboje. I tak już od dziewięciu miesięcy gram z nimi na gitarze elektrycznej. - I jak wygląda wielki świat muzyczny, który teraz stanął przed panem otworem? - Podoba mi się. Począwszy od składu, który jest odświeżony i z którym bardzo dobrze się dogaduję, a kończąc na gwiazdach, które już zdążyłem poznać. Występowałem na koncercie, na którym spiewał Szymon Wydra, i udało mi się z nim porozmawiać, oraz grały Czerwone Gitary. Ale najwspanialsza gwiazda jaką do tej pory poznałem jest bez wątpienia Hanna Banaszak. Kiedyś organizowano warsztaty teatralno-filmowe, na których ona wykładała wokalistykę. My jej akompaniowaliśmy, a ona śpiewała swoje przeboje i uczyła słuchaczy. Ogólnie uwielbiam to moje nowe życie, ponieważ zaczęły się spełniać moje marzenia. Gram poważne koncerty na profesjonalnym sprzęcie. To są nareszcie dobre koncerty. - A czy pomyślał pan, żeby zaprosić Lombard do rodzinnego miasta? - Oczywiście. Teraz nie ma sezonu i nie koncertujemy, ale od maja ruszamy w trasę i już mamy zaplanowany występ w Zbąszyniu. Będzie to 5 sierpnia podczas jarmarku św. Piotra w Okowach. Dotychczas zagrałem z zespołem siedem koncertów i wszystkie były udane, więc mam nadzieję, że tutaj tez damy czadu. - Co gra się najlepiej: stare hity czy nowe piosenki? - Zdecydowanie stare hity. Kiedy gra się "Przeżyj to sam" to cała widownia bawi się z zespołem, w ruch idą zapalniczki, a nam ciarki po plecach przechodzą. Tego nie da się opisać. Ale Lombard ewoluuje i teraz na nowej płycie pokazuje inne oblicze i tu też są fajne piosenki, które miejmy nadzieję, że okażą się takimi samymi przebojami. - A czym zajmuje się gitarzysta na co dzień? Jakie ma zainteresowania? - Interesuję się wyłącznie muzyką. Prowadzę serwis sprzętu muzycznego, czytam muzyczną prasę i słucham muzyki. A słucham wszystkiego, gdzie tylko usłyszę gitarę. Począwszy od rocka, poprzez klasykę, pop, a kończąc na flamenco. Każdą wolną chwilę poświęcam gitarze. - Jakie życzenia pozostały do spełnienia? - Oj tego to nie powiem, bo się nie spełnią. Ale jeszcze kilka ich mam. - Dziękuję
Załączniki:
Obrazy:
|