|
|
2008-07-29 Mega-koncert legendarnego zespołu Lombard w Grodnie – Głos znad Niemna - www.zpb.org.pl.
Mega-koncert legendarnego zespołu Lombard, który wylansował takie największe przeboje jak "Przeżyj to sam" czy "Szklana pogoda" odbył się 2 maja br. w Grodnie, w ramach obchodów Dnia Polonii i Polaków za Granicą. Już same tytuły elektryzowały na tyle, że czteropokoleniowa publiczność tłumnie przybyła, aby posłuchać, popatrzeć oraz "poszaleć" przy Lombardzie, a także zademonstrować swoją jedność i przynależność do narodu polskiego. Organizatorami koncertu byli Konsulat Generalny RP w Grodnie oraz Związek Polaków na Białorusi. Patronat honorowy nad koncertem objął marszałek Senatu RP Bogdan Borusewicz. Kiedy w grodzieńskiej placówce konsularnej wręczano Karty Polaka, na terenie prywatnej firmy Fort, na niewielkim placu, sąsiadującym z konsulatem, instrumenty rozstawiał legendarny zespół "Lombard", który dwadzieścia lat temu już występował w Grodnie. Do ostatniej chwili koncert legendy polskiego rocka stał pod wielkim znakiem zapytania. Miejscowe władze odmówiły wynajęcia sali koncertowej konsulatowi, wszystkie próby ZPB znalezienia sali w mieście okazały się bezskuteczne, dlatego koncert miał charakter zamknięty. Później pojawił się następny problem - uzyskanie wiz dla muzyków. Według konsula Marka Maluchnika, wydano je na kilka godzin przed występem. Organizatorzy koncertu w tych ciężkich realiach, jakie panują w ostatnich czasach na Białorusi, spisali się na medal. Zespół gorąco powitali senator RP Stanisław Karczewski, Eliza Dzwonkiewicz z Zarządu Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie, konsul generalny RP w Grodnie Adam Bernatowicz i prezes ZPB Andżelika Borys - Dzisiaj jest bardzo ważny dzień, obchodzony stosunkowo od niedawna. Dzień Polonii i Polaków za Granicą świętuje kilka milionów Polaków, którzy gromadzą się na tego typu imprezach jak tu w Grodnie. Dziś w Wilnie ok. 10 tysięcy Polaków z różnych miejscowości i zakątków Litwy z polskimi flagami wzięło udział w pochodzie ulicami Wilna, by również uczcić Światowy Dzień Polonii i Polaków za Granicą. To jest to coś, co nas łączy. Gratuluję Wam wszystkim. Jesteście trochę awangardą, jak i ten zespół, który powstał dawno temu w Polsce. Życzę Wam, niesamowitej siły! - powiedziała Eliza Dzwonkiewicz - Wspaniała publiczność, pogoda i gwiazda tegorocznych obchodów - zespół Lombard - nie zawiodły. O tym, że zespół cieszy się ogromną popularnością najlepiej świadczy ilość ludzi, przybyłych na koncert, a było ich około tysiąca! Plac przy konsulacie przeżywał prawdziwe oblężenie. Ciężko było przedostać się przed prowizoryczną scenę, wszyscy czekali na Martę Cugier i Grzegorza Stróżniaka. Warto podkreślić, że mimo całkowitego braku reklamy i wszystkich znaków zapytania Polacy różnych pokoleń bardzo licznie przybyli na koncert - Publiczność przywitała Lombard gorącymi brawami. Jak powiedziała przed występem Marta Cugier - "zobaczycie, jak będziemy grać, deszcz przestanie lać". Tak też się stało. Gdy tylko Lombard wszedł na scenę, deszcz, który padał przez cały dzień nagle ustał, a na niebie pojawiło się słońce. Zespół tryskał niesamowitą energią. – Lombard w hołdzie Solidarności - drogi do wolności - Zespół Lombard zaprezentował multimedialny spektakl, zatytułowany "Lombard w hołdzie Solidarności - drogi do wolności", który został przygotowany z okazji 25. rocznicy powstania Solidarności. Scenariusz napisali wokaliści zespołu Marta Cugier i Grzegorz Stróżniak. Koncert rozpoczął się emisją 10-minutowego filmu o "Solidarności". Oglądając ten spektakl w Grodnie można było chwilami porównać tamte czasy do teraźniejszych na Białorusi. Doskonale zsynchronizowana muzyka z filmem, wyświetlanym na ekranie, przeniosły wszystkich w czasy strajków, policyjnych łapanek, umundurowanych spikerów telewizyjnych. Krótko mówiąc w lata osiemdziesiąte. Szkoda, że tak wspaniałego, pouczającego i poruszającego widowiska nie mogli obejrzeć wszyscy Polacy, rozsiani po całej Białorusi. Utwory zostały dobrane w tak umiejętny sposób, że tworzyły pewną chronologię od lat 80, aż po wejście Polski do Unii Europejskiej. "Lombard" również w sposób szczególny uhonorował śp. Jacka Kaczmarskiego, poetę, muzyka i najsłynniejszego barda antykomunistycznego podziemia w Polsce, dla którego "Lombard" organizował koncerty charytatywne, żeby zebrać pieniądze na jego leczenie. Na ekranie wyświetlono "Mury" w wykonaniu autora, które stały się hymnem Solidarności i symbolem walki z reżimem. Ten utwór cechuje bardzo żywiołowa melodia oraz pesymistyczne przesłanie - główny bohater porywa ludzi piosenką, nawołując ich do walki, po czym traci zapał widząc zaślepienie tłumu przez rewolucję - "Mury" napisałem w 1978 r. jako utwór o nieufności do wszelkich ruchów masowych. Usłyszałem nagranie Luisa Llacha i śpiewający, wielotysięczny tłum i wyobraziłem sobie sytuację - jako egoista i człowiek, który ceni sobie indywidualizm w życiu - że ktoś tworzy coś bardzo pięknego, bo jest to przepiękna muzyka, przepiękna piosenka, a potem zostaje pozbawiony tego swojego dzieła, bo ludzie to przechwytują. Dzieło po prostu przestaje być własnością artysty i o tym są "Mury". I ballada ta sama siebie wywróżyła, bo z nią się to samo stało. Stała się hymnem, pieśnią ludzi i przestała być moja - opowiadał o swoim najsłynniejszym utworze sam Jacek Kaczmarski. Piosenka śpiewana podczas strajków w stoczni zyskała później ogromną popularność wśród internowanych w stanie wojennym. Refren piosenki został sygnałem dźwiękowym Radia "Solidarność". W Grodnie nie zabrakło oczywiście i mega-hitów "Lombardu", które zostały zilustrowane materiałami filmowymi, archiwaliami i grafikami wyświetlanymi na ekranie podczas występu. Zespół zagrał wszystkie niezapomniane przeboje: "Przeżyj to sam", "Szklana pogoda", "Śmierć dyskotece", "Droga pani z TV", "Nasz ostatni taniec", "Stan gotowości", "Kto mi zapłaci za łzy", "Adriatyk ocean gorący", "Gołębi puch". Były również i nowe piosenki, jak np. "Why?", "Moja edukacja". W tym spektaklu cała sceneria już od pierwszych chwil uwrażliwiała i zmuszała do myślenia. Lombard stworzył nową jakość pokazywania najnowszej historii Polski, wykorzystując narrację. Warto zaznaczyć, że zespół synchronizuje materiał filmowy z muzyką graną na żywo, co w takich warunkach było prawdziwym majstersztykiem. Unikatowa barwa głosu, szczerość intonacji i niesamowita charyzma - to atuty, których wokalistce zespołu Marcie Cugier może pozazdrościć niejedna współczesna wykonawczyni. Marta na scenie daje niesamowitą radość, jakby dzieli się sobą, okazuję zwykłą ludzką życzliwość i zaraża swoją energią pozostałych członków zespołu oraz publiczność. Wielki sukces w latach 80. zespół zawdzięczał też tekściarzom - Jackowi Skubikowskiemu, Markowi Dutkiewiczowi, Andrzejowi Sobczakowi, którzy reagowali - na tyle, na ile pozwalała cenzura - na wszystko co działo się w Polsce. Lider zespołu Grzegorz Stróżniak najbardziej wpisał się w historię polskiej muzyki hymnem "Przeżyj to sam". To właśnie Grzegorz Stróżniak przez te wszystkie lata nadawał grupie charakterystyczny pop-rockowy styl. Prezes ZPB Andżelika Borys podziękowała wszystkim za przybycie, a zespołowi za wspaniały spektakl oraz wyraziła nadzieję, że to nie ostatnia tego typu impreza. Dla Związku Polaków na Białorusi było to ogromne wydarzenie. Ponad półtoragodzinny koncert legendy polskiego rocka w Grodnie pokazał, że muzyka łączy pokolenia. Piosenki "Lombardu" śpiewali zarówno dorośli jak i młodzież. Nad placem powiewały biało-czerwone, biało-czerwono-białe oraz niebieskie flagi - Polski, Białorusi oraz Unii. Wznoszono okrzyki: "Jesteśmy razem!", "Jesteśmy tu!", "Jesteśmy życiem!", "Jesteśmy cool!". Wśród widzów sporo było milicjantów w cywilu oraz funkcjonariuszy KGB, ale do żadnych incydentów nie doszło. Trzy kamery KGB filmowały publiczność, która tak licznie przybyła na koncert. Mimo to atmosfera była wspaniała, czuć było duch jedności. Lombard oczarował publiczność. Po pięciokrotnych bisach zespół zakończył wspaniały spektakl. Ludzie hucznie skandowali: dzię-ku-je-my! - Mówi się o ludziach ze Wschodu, że są dobrymi ludźmi i taka jest prawda. Za każdym razem mamy tego dowody. Bardzo lubimy przyjeżdżać na Wschód. Mamy niesamowite przeżycia. Cudowni i wspaniali ludzie. Życzę Wam takiej jedności, jak dziś na koncercie! Gratuluję Związkowi Polaków na Białorusi! To dla nas duży zaszczyt i wielka radość być razem z Wami! Razem jest raźniej i przyjemniej - powiedziała na zakończenie Marta Cugier - Wśród ekipy technicznej zespołu "Lombard" od dwóch lat jest Sergiusz Supron, obywatel Polski pochodzenia białoruskiego. Korzenie rodzinne młodej wokalistki Marty Cugier sięgają Pińska, gdzie jej pradziadek był nauczycielem muzyki i dyrektorem tamtejszego gimnazjum. Zespół regularnie wspiera swoim udziałem akcje charytatywne Caritasu, m.in. grał podczas Przeglądu Twórczości Osób Niepełnosprawnych w Gnieźnie, aktywnie uczestniczy także w zbiórkach pieniędzy organizowanych przez Caritas na rzecz najbardziej potrzebujących. W 2006 roku w podziękowaniu za swoją działalność zespół otrzymał nagrodę Caritas "Pomocna Dłoń" w kategorii "Współpraca". Do tej pory spektakl "Lombard w hołdzie Solidarności -drogi do wolności" prezentowany był w całej Polsce przez regionalne oddziały Solidarności z okazji obchodów rocznicowych. "Lombard" zaprezentował go również w Madrycie, Los Angeles w Santa Monica podczas Festiwalu Discover Poland, w Chicago na Festiwalu "Poland on the Pier Salute to Solidarity" oraz Filharmonii Bałtyckiej. W tym roku ukaże się DVD "Lombard w hołdzie Solidarności", które dokumentuje koncert zespołu z 16 grudnia 2007 roku z okazji obchodów rocznicowych pacyfikacji Kopalni Wujek.
Załączniki:
Obrazy:
|