|
|
muz.: Grzegorz Strożniak sł.: Jacek Skubikowski
Wspaniały, wspaniały, najlepszy żart Świat cały za mały miał być, Rano powrót na start Na schodach ktoś woła "siódma za dwie" Przez ścianę jak co rano lament, Że ledwo starczy na chleb
W te dni, gdy nie ma nic darmo Każdy kwit ma, każdy zna saldo W te dni, gdy nie ma nic darmo Kto mi zapłaci za łzy?
W te dni, gdy nie ma nic za nic Każdy spis ma czarno na białym W te dni, gdy nie ma nic za nic Kto mi zapłaci za łzy?
Przewlekły, przewlekły, koszmarny sen Ślad święta na sprzętach został, W kącie czai się złe Gdzieś dalej tramwaje tną cienki mrok Za ścianą setny raz to samo - Radio ryczy jak smok W te dni, gdy nie ma nic darmo Każdy kwit ma, każdy zna saldo W te dni, gdy nie ma nic darmo Kto mi zapłaci za łzy?
W te dni, gdy nie ma nic za nic Każdy spis ma czarno na białym W te dni, gdy nie ma nic za nic Kto mi zapłaci za łzy?
Załączniki:
Obrazy:
|