|
muz. i sł.: Jacek Skubikowski
Dworcowy bar pamięta wciąż Jak pachnie karmelowe piwo Megafon rzęzi "czwarta pięć", Wagony dudnią, głuszą gwar Mało kto uśmiecha się, Na wszystkich wszyscy patrzą krzywo Pod kasą baba z koszem Od godziny liczy szmal
Zmachany gość na krzesło padł, Zamówił przedostatnie danie Rozwiązał buty, zwiesił łeb, Zachrapał i odpłynął w dal Nim ranny chłód jak nocny stróż O świcie szarpnie go za ramię Egipski sennik znów wróży wielki fart
Dworzec jest pełen snów Co wielkim szarym stadem Krążą pod zegarem, wirują raz po raz Cały świat jest Twój Lecz budzisz się nad ranem Który to już raz milion obok padł
Zapchany przedział, duszny tłok, W ciemności patrzą oczy obcych domów Dalekie światła kłują noc, płacz dziecka, Słychać kół namolny rytm Nim przyjdzie dzień złodziej sen Opuści przedział po kryjomu Z wagonu wyjdziesz sam Ruszysz w blady świt
Dworzec jest pełen snów Co wielkim szarym stadem Krążą pod zegarem, wirują raz po raz Cały świat jest Twój Lecz budzisz się nad ranem Który to już raz milion obok padł
Dworzec jest pełen snów Co wielkim szarym stadem Krążą pod zegarem, wirują raz po raz Cały świat jest Twój Lecz budzisz się nad ranem Który to już raz milion obok padł
Załączniki:
Obrazy:
|